
Bilet do Londynu z promocji, nocleg na kanapie u znajomych załatwiony — i na tym wiele osób kończy przygotowania. Tymczasem przed wylotem do Wielkiej Brytanii trzeba mieć jeszcze elektroniczne zezwolenie na podróż, czyli ETA. Turyści z Europy, w tym z Polski, zwykle potrzebują go zamiast wizy. Wniosek nie jest trudny, ale kilka szczegółów potrafi popsuć wyjazd. Oto, ile to kosztuje, jak długo działa i czego nie obejmuje — a na końcu możesz sprawdzić, czy jesteś gotów na brytyjską granicę.
ETA, czyli electronic travel authorisation, to cyfrowa zgoda na przyjazd, wydawana przez brytyjskie władze przed podróżą. Nie jest wizą i nie trafia do paszportu w formie naklejki — zostaje zapisana w systemie i powiązana z dokumentem, na który ją wydano. Według serwisu gov.uk (stan strony z 16 października 2026 r.) osoby z Europy, USA, Kanady, Australii i kilku innych państw zwykle potrzebują ETA zamiast wizy, jeśli jadą w celach turystycznych albo w odwiedziny.
Zezwolenia nie potrzebują posiadacze paszportu brytyjskiego lub irlandzkiego oraz osoby, które mają już prawo do mieszkania, pracy albo nauki w Wielkiej Brytanii. Polski student jadący na weekend do Londynu do żadnej z tych grup zwykle nie należy.
Według gov.uk na 16 października 2026 r. opłata za ETA wynosi 20 funtów — tyle samo przy wniosku przez stronę i w aplikacji. Pieniędzy nie da się odzyskać po złożeniu wniosku, także wtedy, gdy zostanie odrzucony. Strona nie zapowiadała w dniu odczytu zmiany tej kwoty.
Zezwolenie jest ważne 2 lata albo do końca ważności paszportu — w zależności od tego, co nastąpi wcześniej. W tym czasie można jeździć na Wyspy dowolną liczbę razy, a jednorazowy pobyt może trwać do 6 miesięcy. ETA obejmuje nie tylko Anglię, Szkocję, Walię i Irlandię Północną, ale też Jersey, Guernsey i Wyspę Man. Kto planuje kilka krótkich wypadów w ciągu dwóch lat, płaci więc raz.
Są dwie drogi. Pierwsza to oficjalna aplikacja UK ETA na telefon, dostępna w sklepach Google Play i App Store — skanuje się w niej paszport i twarz aparatem w smartfonie. Druga to formularz na stronie gov.uk, do którego wgrywa się zdjęcie paszportu i zdjęcie twarzy spełniające brytyjskie zasady dla fotografii cyfrowych. Jeśli aplikacja nie chce działać na danym telefonie, gov.uk zaleca po prostu wniosek przez stronę.
Przed startem warto przygotować:
Wniosek można złożyć także za kogoś innego. Jeśli ta osoba jest obok, wystarczy aplikacja. Jeśli nie — trzeba skorzystać ze strony i mieć zdjęcie jej twarzy oraz zdjęcie jej paszportu.
Gov.uk podaje, że decyzja zwykle przychodzi e-mailem w ciągu jednego dnia, ale może to potrwać do 3 dni roboczych. Dlatego wniosku nie warto zostawiać na wieczór przed wylotem, zwłaszcza gdy podróż wypada po weekendzie. Jeśli po 3 dniach roboczych nic nie przyszło, najpierw trzeba zajrzeć do folderu ze spamem, a dopiero potem pisać do brytyjskiego urzędu imigracyjnego przez czat — sprawami ETA nie zajmuje się on telefonicznie. Najważniejsze: nie wsiada się do samolotu, dopóki nie przyjdzie mail z potwierdzeniem.
Bywa, że tani lot z przesiadką prowadzi przez brytyjskie lotnisko. Zasada jest prosta: ETA jest potrzebne, jeśli w czasie przesiadki przechodzi się przez kontrolę graniczną na lotnisku w Wielkiej Brytanii przed dalszą podróżą. Gdy nie wiadomo, jak będzie wyglądał transfer, gov.uk radzi zapytać przewoźnika.
Zezwolenie służy do krótkich wizyt i nie jest furtką do zamieszkania na Wyspach. Z ETA można przyjechać na maksymalnie 6 miesięcy w celach turystycznych, rodzinnych, służbowych albo na krótkie studia. Nie wolno natomiast:
Kto więc planuje dłuższe studia, staż czy wakacyjną pracę w Wielkiej Brytanii, musi sprawdzić wymagania wizowe, bo samo ETA nie wystarczy. Warto też pamiętać, że zezwolenie nie gwarantuje wjazdu — ostateczną decyzję podejmuje funkcjonariusz na granicy.
ETA jest przypisane do paszportu użytego we wniosku i to ten dokument pokazuje się w podróży. Jeśli dane się zmieniają albo wniosek zostanie odrzucony, trzeba złożyć nowy. Swoje ETA musi mieć każdy podróżny, także niemowlę czy dziecko. Gov.uk ostrzega też przed stronami podszywającymi się pod usługi rządowe, które biorą wyższe opłaty — wniosek najlepiej składać wyłącznie przez gov.uk albo oficjalną aplikację. Pozostałe sprawy organizacyjne przed wyjazdem pomogą ogarnąć nasze poradniki o miastach i państwach.
Na turystyczny wypad do Londynu czy wizytę u znajomych polski student zwykle potrzebuje ETA, a nie wizy. Według gov.uk na 16 października 2026 r. zezwolenie kosztuje 20 funtów, działa 2 lata lub do wygaśnięcia paszportu i pozwala na pobyty do 6 miesięcy. Decyzja przychodzi zwykle w ciągu dnia, ale bezpieczniej zarezerwować na nią 3 dni robocze. Na dłuższe studia, pracę czy pobyt ponad 6 miesięcy trzeba już sprawdzić wymagania wizowe.
Tekst zawiera informacje sektora publicznego udostępnione przez rząd Wielkiej Brytanii (gov.uk) na licencji Open Government Licence v3.0.
5 pytań · minuta